Posts Tagged With: Polacy w Imperium Rosyjskim

Odkrywca starożytnej Samarkandy

Niemalże za każdym razem kiedy rozmawiam z kimś na temat trasy podróży widzę u rozmówcy uniesioną brew. W 9-ciu na dziesięć przypadków jest to reakcja na nazwę Uzbekistan… Po co miałbym jechać do Uzbekistanu?!? Rozmówcy zazwyczaj nie wiedzą, co można zobaczyć w tym środkowo-azjatyckim kraju. Dla ludzi, którzy zetknęli się chociażby z Marco Polo czy pojęciem Jedwabny Szlak, nazwa ta dużo mówi. Obszar ten był ważną częścią szlaku łaczącego Chiny z Europą.

Jedwabny Szlak

Uwagę swą skupię dzisiaj jednak na Samarkandzie, mieście, którego początki na wzgórzu Afrasiab sięgają VIII-VII w p.n.e. Marakanda (pierwotna nazwa Samarkandy, utożsamiana przez naukowców z Afrasiabem)  została otoczona potężnymi murami  w VI w p.n.e. przez Achemenidów (perska dynastia, której kres położył Aleksander Wielki). Tak, miasto to dorównuje wiekiem Wiecznemu Miastu. Z Samarkandy pochodziła żona Aleksandra, Roksana. W VIII wieku n.e. miasto zostało podbite przez Arabów i panującą religią został islam. Kolejnym ważnym momentem w historii miasta było… jego zburzenie przez Czyngis-chana w 1220r. W XIV wieku zostało odbudowane i uczynione stolicą imperium przez Timura (zwanego również Tamerlanem). Od połowy XVI wieku Samarkanda została częścią chanatu bucharskiego i zaczęła tracić na znaczeniu. Kolejną ważną datą jest rok 1868 bo wtedy to miasto zostało zdobyte przez wojska carskie. 8 lat później na scenie zjawia się nasz dzisiejszy bohater…

Leon Barszczewski w mundurze carskiego oficera

Leon Barszczewski urodził się 18 (lub 20) lutego 1849 w Warszawie w rodzinie szlacheckiej pochodzącej spod Suwałk. Rodzina prawdopodobnie musiała opuścić Podlasie w wyniku represji po Wiośnie Ludów. Z Warszawy udali się na Ukrainę do Białej Cerkwi. Rodzice wkrótce zmarli a Leon i jego młodszy brat Wlodzimierz zostali oddani do internatu. Podobno była to standardowa procedura jeśli chodzi o polskie nieprawomyślne rodziny (jak bardzo nieprawomyślna była to rodzina okazało się już wkrótce, bo w 1863r., kiedy to pięciu starszych braci Leona wzięło udział w Powstaniu Styczniowym). Podjął też Leon naukę w gimnazjum wojskowym w Kijowie, po ukończeniu której został w 1866r. wysłany do Junkierskiej Szkoły Piechoty w Odessie. Nie ukończył jej jednak, bo na egzaminie na oficera uniósł się honorem i bronił powstańców styczniowych. Został za to relegowany ze szkoły i wysłany do pułku w Guberni Chersońskiej i Besarabii (teren dzisiejszej Mołdawii i Ukrainy). To akurat mu wyszło na dobre, bo stacjonując tam nauczył się krawiectwa, szewstwa, stolarstwa, kucharzenia a nawet podstaw medycyny. Nauczył się również niemieckiego i francuskiego i w odróżnieniu od swoich kolegów wydających żołd na alkohol i kobiety, Leon wydawał swoje pieniądze na książki naukowe. W tym też okresie zgłębił tajniki fotografii pod okiem Mikołaja Osipowa.

W marcu 1876 roku wyruszył ze swym oddziałem do Emiratu Buchary. Leon nie krył swego podniecenia i entuzjamu. Jechał na tereny, które jeszcze były pokryte białymi plamami. Tereny, na któych kiedyś przebywał Aleksander Macedoński i Czyngis-chan. Dlatego też zgłosił się na ochotnika. Zadaniem jego i jego oddziału było wytyczanie nowych dróg do Afganistanu i Chin. Dotarcie do Samarkandy zajęło im jedyne 8 miesięcy. Nam przelot z Krymu do Taszkientu zajmie kilka godzin…

W Samarkandzie Leon spędził 20 lat, tutaj poznał  Irenę Niedźwiedzką, którą poślubił w 1880 roku, a która niestety zmarła dziesięć lat poźniej. Miał z nią pięcioro dzieci. W ciągu tych lat zorganizował bądź uczestniczył w ponad dwudziestu wyprawach naukowych. Odkrył złoża turkusów, grafitu, granatów, kryształu górskiego, rudy żelaza, ołowiu, srebra, pokłady węgla kamiennego, złota, ropy naftowej. Jego raporty docierały do przełożonych i do naukowców którzy zaczęli przybywać by brać udział w ekspedycjach. Barszczewski był zafascynowany lodowcami górskimi, poświęcił im kilka wypraw, zdjęcia z których dały mu w 1895r. złoty medal na wystawie w Paryżu. Drugi złoty medal zdobył w 1901 w Warszawie za widoki miejscowości i portrety mieszkańców Azji.

Zdjęcie zrobione w Samarkandzie

Wyprawy i jego ciekawość świata sprawiły, że bardzo dobrze poznał ludy centralnej Azji. Bardzo często mówił, że „wszystkie przeciwności można pokonać dobrym słowem i serdeczną prostotą”. Takie podejście sprawiło, że dzisiaj możemy podziwiać kilkaset zdjęć przedstawiających scenki sprzed ponad 110 lat. W trakcie swojego pobytu i wypraw zgromadził sporą kolekcję ceramiki. W ten sposób dokonał odkrycia, które powinno go postawić na równi z Heinrichem Schliemannem, odkrywcą Troi czy Arthurem Evansem, odkrywcą pałacu w Knossos. Otóż pewnego dnia zobaczył chłopców rzucających kamieniami  w stare naczynia. Za kilka groszy pokazali mu miejsce, z którego wzięli te naczynia. Myślał, że znalazł pozostałości osady handlowej założonej w czasach Aleksandra Macedońskiego, zniszczonej przez Mongołów w XIII wieku. W bardzo krótkim czasie odkopał fragmenty naczyć, statuetki, duże srebrne pudło z ozdobami kobiecymi z perłami i ze złota.

Leon Barszczewski w pracowni-gabinecie

Zanim rozpoczął drugi etap prac, przejrzał wszytkie dostępne źródła historyczne. Dalej nie zdawał sobie sprawy z wagi swojego odkrycia. Odkopał kilka ulic, domów, znalazł przedmioty, które wg Leona mogły pochodzić sprzed naszej ery. Zdawał sobie sprawę, że to dopiero część większej osady. Moskwa i Petersburg nie okazały jednak żadnego zainteresowania jego odkryciem. Zjawili się za to Francuzi, którzy chcieli odkupić wszyskie artefakty znalezione przez Barszczewskiego, ten się jednak na to nie zgodził i odsprzedał tylko ich część. Za fundusze uzyskane ze sprzedaży otworzył kopalnię węgla w Samarkandzie. Resztę eksponatów podarował miastu jako zalążek przyszłego muzeum. Do końca życia nie zdawał sobie sprawy z tego, że odkrył starożytną Samarkandę.

Afrasiab (Marakanda)

Gruntowne badania archeologiczne zostały przeprowadzone dopiero w latach 60-70-tych ubiegłego wieku. Oczywiście żadna publikacja z tego okresu nie wspomina Barszczewskiego jako odkrywcy. Kto by się przejmował jakimś Poliakiem…

W czasie swego pobytu w Samarkandzie oddał wiele zasług Imperium. Odkrył wiele złóż surowców. Został czonkiem Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego w Petersburgu oraz Rosyjskiego Towarzystwa Aklimatyzacji Geologicznej i Botanicznej w Moskwie. Otrzymał wiele odznaczeń, m.in. Złotą Gwiazdę Emira Buchary oraz inne carskie odznaczenia. Został mianowany podpułkownikiem i droga do kariery stała otworem jeśli… Leon zgodziłby się przejść na prawosławie. Podobno na propozycję tę odpowiedział telegramem: Nie zgadzam się. Jestem Polakiem i pozostanę katolikiem…

To było prawdopodobnie powodem wysłania Barszczewskiego na nową placówkę – do Siedlec. Już nigdy miał nie zobaczyć swojej ukochanej Azji. Nie było Barszczewskim łatwo. Mówili oczywiście po polsku ale z mocnym akcentem. Sympatii Siedlczan nie pomogła zdobyć mowa, którą Leon wygłosił przed odjazdem na wojnę rosyjską-japońską, a w której mówił, że jego obowiązkiem jest wypełnianie rozkazów (chyba inną definicję obowiązku mieli na myśli Polacy mieszkający w Siedlcach). Mowę tę wygłosił… po rosyjsku. Wydarzenie to sprawiło, że początki Żeńskiej Szkoły Handlowej (fundusze uzyskał Leon z kopalni w Samarkandzie) założonej przez Barszczewskiego były trudne. Na 200 zgłoszonych dziewcząt, zjawiło się 16. Jednakże wysoki poziom edukacji przyciągnął z czasem większą ilość zainteresowanych.

W 1906 roku Leon przeszedł na zasłużoną emeryturę. 22 marca 1910, niesłusznie oskarżony o przywłaszczenie wojskowych funduszy, broniąc swego honoru, popełnił samobójstwo w hotelu w Częstochowie. Pochowany został na miejscowym cmentarzu, skąd jednak przeniesiony został na Stare Powązki w 1995 roku.

Grób Leona Barszczewskiego na Starych Powązkach

Pozostawił po sobie sporą kolekcję zdjęć centralno-azjatyckich chanatów. Posiadał podobno Leon Barszczewski również talent pisarski, niestety prawie nic z jego zapisek się nie zachowało bądź są one niemożliwe do odczytania. Spadkobiercą Leona Barszczewskiego jest jego prawnuk p. Igor Strojecki. W ubiegłych latach odbyło się kilka wystaw w Polsce pokazujących osiągnięcia polskiego odkrywcy starożytnej Samarkandy. Uzbekistan staje się coraz bardziej popularny wśród turystów, ale jestem pewien, że poza turystyczną Samarkandą można zobaczyć jeszcze kawałek tej Azji, którą tak bardzo pokochał Leon Barszczewski.

Registan z medresami. Zdjęcie współczesne

Reklamy
Categories: Biogramy | Tagi: , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Starszy brat

Nazwisko Piłsudski jest znane każdemu Polakowi, nie o Marszałku jednak dzisiaj będzie. Dzisiejszy post będzie o starszym bracie Józefa, Bronisławie, o którym to już mniej ludzi słyszało.

Bronisław Piłsudski

Bronisław Piotr Piłsudski (herbu Piłsudski) urodził się 2 listopada 1866r. w majątku Zułów na Wileńszczyźnie, rok przed swoim bratem Józefem. O patriotyczne wychowanie dzieci dbała matka, a ojciec gospodarował, z mniejszym lub większym powodzeniem, majątkiem. Dzieciństwo upłynęło braciom w otoczeniu licznej służby i uczącej francuskiego i niemieckiego guwernantki. Niestety w 1874 cały dwór spłonął i Piłsudscy zmuszeni byli przenieść się do Wilna.

Trzy lata później rozpoczął Bronisław wraz z Józefem naukę w gimnazjum, gdzie młodzież była poddawana rusyfikacji, bo przecież: „Wy żrotie russkij chleb…”. W sytuacji takiej chłopcy podjęli jedyną dostępną im drogę oporu – samokształcenie. Pod kierownictwem Bronisława, bracia założyli samokształceniowe kółko „Spójnia”, na którym czytali zakazaną literaturę polską i dzieła filozofów.

W 1884 umarła matka Bronisława a carska Ochrana nakazała zaprzestania działalności „Spójni” ze względu na patriotyczny (czytaj zły) wpływ na młodzież.

W 1885 Bronisław wyjechał do Sankt Petersburga, gdzie rok później zdał maturę i dostał się na Prawo. W tym samym roku Bronisław wszedł do grona przyszłych zamachowców na cara, członków Narodnej Woli. Spisek został wykryty, niedoszli zamachowcy aresztowani, wśród nich był Aleksander Uljanow, starszy brat Włodzimierza Lenina. Bronisław został skazany na 15 lat katorgi na Sachalinie, a Józef na 5 lat został zesłany na Sybir.

W sierpniu 1887 Bronisław dotarł na Sachalin, gdzie od razu został skierowany do wyrębu lasu. Następnie „awansował” na oborowego, cieślę, a nawet nauczyciela dzieci. Zaczął też „zaglądać” do osad Niwchów i poznawać ich zwyczaje. W 1891 poznał Lwa Sternberga, etnografa, również przebywającego na zesłaniu. Kiedy ten po zakończeniu wyroku udał się do Petersburga, Bronisław został dzięki jego znajmościom zatrudniony w celu badania kultur sachalińskich. Wtedy to zetknął się z Ajnami, których wygląd i język zafascynowały Bronisława.

W 1899 roku pozwolono Bronisławowi przenieść się do Władywostoku, gdzie został kustoszem zbiorów przy Towarzystwie Geograficznym. Był m.in. odpowiedzialny za przygotowanie eksponatów na Międzynarodową Wystawę Etnograficzną w Paryżu, a ekspozycja ta zdobyła srebrny medal.

W 1902 zaproponowano mu badanie kultury Ajnów na Sachalinie.  Zajmował się ich folklorem, obrzędowością rodzinną, wierzeniami, językiem, gromadził zabytki kultury materialnej. Wykonywał dokumentację fotograficzną, liczącą setki zdjęć. Nagrywał na wałki woskowe folklor tubylczy. W tym też roku wziął za żonę krewną wodza osady, w której mieszkał. Miał z nią dwójkę dzieci.

Wioska Ajnów, zdjęcie wykonane przez Bronisława Piłsudskiego

Pozostał na Sachalinie do 1905 roku, z małą przerwą na wyprawę na Hokkaido, na którą został zaproszony przez Wacława Sieroszewskiego, a której celem było badanie zamieszkujących tam Ajnów.

W 1905 ruszył w drogę powrotną do Polski. Niestety żona wraz z dziećmi została w domu. Zatrzymał się w Japonii, gdzie m.in. założył Polsko-Japońskie Towarzystwo, w celu wymiany kulturalnej. Następnie przez Stany Zjednoczone i Europę trafił do ukochanej ojczyzny. Zamieszkał w Krakowie, pod tym samym adresem, co brat Józef.

Między 1906 a 1914 Bronisław przemieszczał się między Krakowem, Zakopanem i Lwowem. Mieszkała z nim jego młodzieńcza miłość, Maria Żarnowska. Okres ten był przerywany wyjazdami do Austrii, Francji czy Anglii. Zajął się badaniem Podhala, zbierając zbiory dla różnych instytucji. Niestety brak wyższego wykształcenia nie pozwolił znaleźć zatrudnienia na uczelni, jednakże przy wsparciu wielu naukowych osobistości tamtych czasów, jak choćby Benedykta Dybowskiego, narodził sie pomysł, żeby materiały o Ajnach zamienić na książkę, „Materials for the Study of the Ainu Language and Folklore”.

Kiedy wybuchła wojna, Bronisław, zdając sobie sprawę z kiepskiego stanu swojego zdrowia, zdecydował się wyjechać do Wiednia, gdzie pracował nad Polską Encyklopedią. W 1915 przeniósł sie do Szwajcarii, gdzie m.in. dołączył do grona zwolenników Romana Dmowskiego, a także działał na rzecz wielu organizacji charytatywnych.

S.I. Witkiewicz, Portret Bronisława Piłsudskiego

W 1917 wyjechał do Paryża.

17 maja 1918 roku ciało Bronisława Piłsudskiego zostało wyłowione z Sekwany, przyczyna śmierci – utonięcie. Zdania są podzielone czy była to śmierć samobójcza. Grób jego znajduje się na cmentarzu Montmorency.

Bronisław Piłsudski pozostawił ogromny dorobek naukowy, częściowo tylko opublikowany za jego życia w językach: francuskim, japońskim, niemieckim, polskim i rosyjskim. Podczas międzywojnia podjęto próby scalenia tych materiałów. Jednak stało się to realne dopiero pod koniec XX w., kiedy powołano Międzynarodowy Komitet dla Ocalenia i Oceny Spuścizny Naukowej Bronisława Piłsudskiego i zaczęto wydawać dzieła zebrane (The Collected Works of Bronisław Piłsudski). Na Sachalinie jest pomnik i Góra Bronisława Piłsudskiego, tam też działa instytut naukowy jego imienia, wydający rocznik „Izwiestija Instituta Nasledija Bronisława Piłsudskogo”. W Sapporo ukazuje się periodyk „Piłsudskiana de Sapporo”.

Piłsudskiemu zawdzięczamy naszą wiedzę o Ajnach, dzięki jego wałkom fonograficznym możliwym jest usłyszenie języka uważanego za wymarły. Co prawda potomkowie Ajnów zamieszkują wyspę Hokkaido, ale są zupełnie zasymilowani z ludnością japońską. W czasie pobytu na Sachalinie, Bronisław otwierał szkoły dla Ajnów, przygotował nawet projekt ustawy dla rządu rosyjskiego, mającej na celu poprawę bytu tubylców.

Ale był przede wszystkim Polakiem. Do końca życia wierzył, że wróci na swoją ukochaną Wileńszczyznę, że Polska będzie wolna. Nie potrafił się jednak odnaleźć w polityce, był za… dobry i zbyt łatwowierny. Chciał połączyć podzieloną scenę polityczną na emigracji. Bolał go fakt, iż istniały na Litwie grupy, które wolały, aby Litwa była częścią Rosji lub Niemiec ale nie Polski. Ideą jego była Rzeczpospolita Obojga Narodów.

Kochał i podziwiał swojego brata, Józefa, a na pytanie czy nie wolałby walczyć odpowiedział „Cóż kiedy ja… nie mogę! Każdy służy jak umie…”. Nienawidził wojny, a i jego stan zdrowia nie pozwolił mu na czynne uczestnictwo w walce o niepodległość.

Wnuk Bronisława Piłsudskiego, Kazuyasu Kimura, mieszka i pracuje w Japonii, w Yokohamie. Ma żonę i trzy córki.

Categories: Biogramy | Tagi: , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: