Author Archives: tuanjim23

About tuanjim23

Hi, my name's Marcin and I'm 37 years old. I was born in Wroclaw, Poland and I've been living in the UK since June 2004. On my blog you'll read many interesting stories about Polish achievements around the world. In January 2014 I started my RTW trip which was supposed to take 18 months but feelings for a young Swedish girl brought me back to London after only 6 months. Witam, mam na imię Marcin i mam 37 lat. Pochodzę z Wrocławia a od czerwca 2004r. mieszkam w Wielkiej Brytanii. Na blogu zamierzam zamieszczać wszelkie ciekawostki odnośnie dokonań naszych Rodaków na świecie. Połączyć to chciałem z podróżą dookoła świata, którą rozpocząłem 1 stycznia 2014 roku, a która to zakończona została po 6 miesiącach z powodu pewnej młodej Szwedki ;)

Nairobi

No i dotarliśmy do Nairobi. Miasto ma ponad trzy miliony mieszkańców a nazwa się wzięła od wodopoju zwanego po masajsku Enkare Nairobi – miejsce chłodnej wody. Miasto założone stosunkowo niedawno bo w 1899 roku jako stacja pomiędzy Mombasą a Kampalą. Już w 1905 stało się stolicą brytyjskiego protektoratu oraz destynacją turystyczną, bo stąd wyruszali ludzie na safari i polowania. Po uzyskaniu niepodległości Nairobi zaczęło się szybko rozrastać i jest dzisiaj miastem kontrastów, obok ogrodzonych dzielnic jak Karen znajdziemy też drugie największe slumsy miejskie w Afryce – Kiberę. My jednak nie mieliśmy czasu na porządne poznanie miasta. Na lotnisku zostaliśmy odebrani przez kierowcę o imieniu Kwach… który zabrał nas do mojej znajomej Gosi, która pracowała w Nairobi dla Interhealth, międzynarodowej organizacji charytatywnej. Załapaliśmy się na końcówkę eventu charytatywnego i co ważniejsze, jeszcze serwowali jedzenie a ja nigdy nie odmawiam darmowego jedzenia 😉 Czytaj dalej

Reklamy
Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Marcin w Mombasie

No i wylądowaliśmy w hotelu na Plaży Diani. Hotel to właściwie kilka dużych domków gdzie parter i piętro stanowiły osobne pokoje z aneksami kuchennymi, ten na dole będący bardziej małym mieszkankiem. Cała posiadłość otoczona jest murem a między domkami mnóstwo zieleni – krzaków z kwiatkami i palm. Zostaliśmy ostrzeżeni, żeby zamykać wszystkie okna bo małpy lubią wchodzić do domków. Do naszego też dorwał się jakiś pawian, zjadł nam czekoladę i bezwstydnie narobił na podlogę.

IMG_2448

Prawie jak w raju

Czytaj dalej

Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Przyprawy Wschodu

Pomyślicie pewnie, że zwariowałem – dwa wpisy w ciągu tygodnia?!? Ale ten będzie króciutki i nie na temat (a jaki jest temat ktoś słusznie zapyta). Nie wiem czy inspiracja przyszła od Jądra Ciemności, które znowu czytam czy też od Shantaramu, który chcę ponownie przeczytać, choćby dlatego, że druga część leży na półce i się kurzy. A może poprostu zawsze miałem słabość do wszystkiego co „egzotyczne”. Czytaj dalej

Categories: Różności | Tagi: , , , , , | Dodaj komentarz

Marcin podbija wybrzeże wschodnioafrykańskie

Z podbojami różnie bywa a jak było z moją próbą – przeczytajcie! Czytaj dalej

Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Czas pożegnać Masajów

Ostatnim punktem programu przed powrotem do Aruszy była ceremonia zamknięcia projektu. Niestety w ten sam dzień odbywał się pogrzeb, na który udała się znaczna liczba mieszkańców ale i tak sporo osób przybyło na naszą „imprezkę”, wliczając Starszyznę i lokalnego polityka. Ceremonia odbyła się w pobliżu drzewa uznawanego przez Masajów za święte. Jest to odmiana figowca (ficus natalensis), nazywana lokalnie mutuba (ciekawostka – z drzewa tego pozyskiwana jest kora, z której wyrabia się tkaninę, często noszoną przez Bugandczyków i często z wizerunkiem króla Bugandy – kabaki. A na dwór kabaki Daudi Chwa Drugiego trafił… Tomek Wilmowski wraz z przyjaciółmi. Nie mogłem się powstrzymać 😉 ).

kabaka

A tak wyglądał kabaka, mniej więcej w tym czasie kiedy Tomek odwiedził Bugandę

Czytaj dalej

Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Z wizytą u Masajów

Opisałem już wizytę w Tengeru i safari. Sporo się działo, a to były tylko dwa dni w Afryce… Po powrocie z safari zapoznaliśmy się przy kolacji z paniami ze Szwecji, z którymi mieliśmy spędzić następne pięć dni i zaplanowaliśmy następny dzień. A dzień zaczęliśmy od szybkiego śniadania po czym dwa Land Rovery przybyły. Załadowaliśmy bagaże i pojechaliśmy na zakupy. Musieliśmy zrobić zapasy na cały tydzień. Robiąc zakupy, najpierw w supermarkecie a później na targowisku, poczułem sie trochę jak podróżnik przygotowujący się do wyprawy w XIX wieku. Wiem, że trochę przesadzam, ale gdyby zabrakło nam wody, ktoś musiałby latać do studni rano i gotować wodę. Bedąc jedynym mężczyzną w grupie, chyba wiadomo na kogo spadłoby to niewdzięczne zadanie 😉 Dlatego ważne było, żeby kupić wszystko z listy. Czytaj dalej

Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , , , | 4 Komentarze

Tengeru

Chyba najbardziej emocjonalnym momentem w Afryce była dla mnie wizyta na Cmentarzu Polskim w Tengeru. Tengeru jest oddalone od Aruszy o jakieś 20 minut jazdy (trochę dłużej teraz w związku z budową nowej drogi). Z Aruszy wzięliśmy matatu, lokalny środek transportu, małe furgonetki, bogato zdobione (często w barwy klubów angielskich), w które upychają ludzi na maksa. System jest prosty ale skuteczny. Vany operują według danej trasy. Załoga składa się z kierowcy i „naganiacza”, który to wypełnia samochód i pobiera opłaty. Nie ma wytyczonych przystanków, matatu wszędzie się zatrzyma 🙂

img_2357

Zdjęcie rozmazane ale trzęsło strasznie

Przyjemność ta kosztowała 500 szylingów od osoby czyli jakieś 90 groszy. Ze skrzyżowania z główną drogą wzięliśmy taksówkę za 10 tysięcy szylingów (18 złotych) co nie było wygórowaną ceną, bo kierowca zawiózł nas na cmentarz, poczekał aż sobie wszystko obejrzę i odwiózł nas z powrotem do skrzyżowania gdzie znowu zapakowaliśmy się do matatu. Byliśmy małą atrakcją, bedąc jedynymi białymi w matatu. Czytaj dalej

Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Safari

Podstawą gospodarki jest rolnictwo jednak dochody z turystyki są bardzo ważnym źródłem dochodu dla mieszkańców i rządu Tanzanii. Kenia jest wzorem do naśladowania jeśli chodzi o turystykę. Infrastruktura tam jest bardziej rozbudowana, prawie każdy  mówi po angielsku, Kenijczycy z dumą mówią, że wyprzedzają Tanzanię o 20 lat. I mimo że Zjednoczona Republika Tanzanii (utworzenie Tanzanii nastąpiło w wyniku połączenia brytyjskich kolonii Tanganiki i Zanzibaru, stąd też nazwa) jest młodsza tylko o rok od Kenii (zainteresowanych procesem odzyskiwania niepodległości przez państwa w Afryce odsyłam do Ryszarda Kapuścińskiego – warto!) róznica w postępie jest widoczna gołym okiem. Czytaj dalej

Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Marcin przybywa do Afryki…

W serii krótkich wpisów mam zamiar opisać moją wizytę w Afryce Wschodniej. Mimo że to nie pierwsza wizyta w Afryce (odwiedziłem Maroko w 2013), to jednak ta część Afryki pobudza wszystkie moje zmysły. Arabowie, Portugalczycy, Brytyjczycy odcisnęli swoje piętno na tej części kontynentu. To tu buszowali Speke, Livingstone i Stanley, sadziła kawę Karen Blixen z Pożegnania z Afryką. No a poza tym przynajmniej kilka osób z mojego pokolenia chciałoby ruszyć śladami Tomka Wilmowskiego 🙂 Czytaj dalej

Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Śladami generała w Londynie

Króciótki wpis dzisiaj. Niedawno minęła 73-cia rocznica Katastrofy Gibraltarskiej. Trzy lata temu uczestniczyłem w uroczystościach obchodzących 70-tą rocznicę tego wydarzenia w Ambasadzie Polskiej w Londynie. Czytaj dalej

Categories: Różności | Tagi: , , , , , , , | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: