Przyprawy Wschodu

Pomyślicie pewnie, że zwariowałem – dwa wpisy w ciągu tygodnia?!? Ale ten będzie króciutki i nie na temat (a jaki jest temat ktoś słusznie zapyta). Nie wiem czy inspiracja przyszła od Jądra Ciemności, które znowu czytam czy też od Shantaramu, który chcę ponownie przeczytać, choćby dlatego, że druga część leży na półce i się kurzy. A może poprostu zawsze miałem słabość do wszystkiego co „egzotyczne”. Czytając Marko Polo (a właśnie, trzeba by opisać moje poszukiwania domu Marko Polo w Wenecji) czy opisy odkryć (tudzież podbojów) Portugalczyków i Holendrów w Azji nie można uciec od zapachu przypraw. Nazwy jak kardamon, goździki czy moja ulubiona gałka muszkatołowa, rozpalały moją wyobraźnię. Kiedy ja dorastałem, kuchnia indyjska nie była bardzo znana w Polsce a i dostęp do przypraw był ograniczony. Stąd też kiedy czytałem o Azji, mój umysł pracował i nawet ziarna pieprzu urastały do rangi luksusowego smakołyku, mimo że zmielony i dodany do rosołu już tak egzotycznie nie wyglądał a i statystyczny Kowalski nie myślał pewnie przy niedzielnym obiedzie skąd ten pieprz się wywodzi.

Ale wracając do tematu – jako że poczułem natchnienie, postanowiłem wybrać się w podróż używając węchu, wzroku no i mojej wyobraźni. Mam znajomą Finkę, która spędziła kilka tygodni w południowych Indiach i przywiozła mi w prezencie zestaw przypraw. I mimo że każda z tych przypraw jest do dostania to fakt, że przyjechały do mnie z Indii czyni je wyjątkowymi. Zaparzyłem więc sobie herbatkę masala zakupioną jeszcze w Kenii i rozłożyłem dary.

spices

Oto i dzisiejsi bohaterzy

Cóż więc mamy na zdjęciu? Na górze oczywiście laski cynamonu, z tym że nie jest to takie proste jeśli chodzi o cynamon. Jest to bowiem tzw. cynamon cejloński (Cejlon to dzisiejsza Sri Lanka), który zazwyczaj dodajemy do ciast itd. Jest jednak inna odmiana, która jest tańsza i również szeroko używana – tzw. cynamon chiński (zwany również wonny lub kasja) i cynamon ten możecie zobaczyć pierwszy z lewej w dolnym rzędzie. Jako że są one często stosowane zamiennie, można też kasję dodawać do ciast aczkolwiek cejloński ma łagodniejszy smak. Kasja jest jednym ze składników chińskiej mieszanki 5 smaków.

Pod cynamonem mamy ziarna gorczycy białej, używanej do wyrobu musztardy. Następnie ziarna pieprzu czarnego i kardamon. Do Skandynawii kardamon trafił jakieś tysiąc lat temu, kiedy to Wikingowie odkryli go w Konstantynopolu. I do dzisiaj Szwedowie nie mogą się obyć bez bułeczek z kardamonem tudzież popularnego w całej Skandynawii Akvavitu, do wyrobu którego m.in. kardamon jest używany od XV wieku. Dodawany jest również do kawy i zapraw.

Następny rząd to podobnie wyglądające nasionka. Pierwszy z lewej mamy kmin rzymski tudzież kumin. Jest powszechnie używany w Azji ale również Meksyku czy kuchniach Półwyspu Iberyjskiego.

Kolejny jest kminek, znany nam bardzo dobrze chociażby z kiszonej kapusty czy chleba. Następne są ziarna kopru włoskiego, tzw. fenkułu, używanego szeroko w kuchni angielskiej, francuskiej i włoskiej. Fenkuł jest używany przy wyrobie alkoholi i jest również kolejnym składnikiem chińskiej mieszanki pięciu smaków.

Dolny rząd to omówiony już cynamon chiński, anyż gwiaździsty i goździki. Anyż gwiaździsty jest szeroko używany w kuchni chińskiej i tak, zgadliście – jest kolejnym składnikiem wspomnianej powyżej mieszanki. Czasem, jeśli nie mam anyżu gwiaździstego, zastępuję go fenkułem. A i nie mylcie go z anyżem, używanym chociażby przy wyrobie ouzo.

Goździki! Jak byłem mały to myślałem, że prawdziwa nazwa to gwoździki 😉 No ale wyglądają przecież jak gwoździki. O zastosowaniu chyba każdy wie, a jak nie to sezon na grzańca czas zacząć. W Szwecji, w okresie przedświątecznym „nabija się” goździkami pomarańcze i wiesza w oknie. Wyglądają sympatycznie i pachną bosko! Ale o tym napiszę za kilka miesięcy 😉

Mamy jeszcze na zdjęciu, po prawej stronie dwa elementy. Są to liście curry i gałka musztatołowa. Liście są o wiele bardziej aromatyczne kiedy są świeże ale suche też można jak najbardziej użyć. Nazwa dosyć jasno wskazuje do czego można ich użyć. Gałkę używamy do ciast ale również do warzyw i mięs. Możecie też spokojnie dodać gałkę do Waszego grzańca, na pewno wzbogaci smak!

I tyle jeśli chodzi o moją kolekcję dobroci. Jesień się zaczęła, mi tradycyjnie chce się gotować cięższe potrawy więc przyprawy na pewno się przydadzą. Trzymajcie się ciepło!

Reklamy
Categories: Różności | Tagi: , , , , , | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: