Polacy z Santa Rosy

Z okazji ostatnich Świąt Narodowych a także siedemdziesiątej rocznicy zdobycia Monte Cassino przez 2 Korpus Polski czas na wpis historyczny. Jak zapewne wiecie, wraz z Armią Andersa opuściło ZSRR kilkadziesiąt tysięcy cywilów, wśród nich sporo dzieci i sierot, coś trzeba było zrobić z nimi. Cywile nasi byli rozlokowani w tak egzotycznych miejscach jak Iran (w Muzeum Sikorskiego w Londynie można podziwiać dywan perski, utkany przez polskie sieroty w 1943 roku w Isfahanie – dar dla generała Andersa), Afryka, Indie czy… Meksyk. I o meksykańskim rozdziale będzie dzisiaj mowa. Pomysł wyszedł od Brytyjczyków i rozmowy z rządami Gwatemali i Meksyku przyniosły rezultat w postaci zgody na przyjęcie w sumie 24 tysięcy Polaków. Wymiana not pomiędzy rządami polskim i meksykańskim nastąpiła w trakcie wizyty premiera Sikorskiego w Meksyku pod koniec 1942 roku. Nie doszło niestety do założenia obozu w Gwatemali. Wszystkie koszty miały być pokryte przez Rząd Polski (kredyt udzielony przez rząd amerykański), co uciszyło nieliczne protesty w prasie meksykańskiej. Problemy logistyczne wpłynęły na zmiejszenie „kontyngentu polskiego” do 5-10 tysięcy. Po kilku miesiącach poszukiwań wybór padł na hacjendę Santa Rosa znajdującą się w pobliżu miasta Leon. W maju 1943 roku wyruszył z Karachi pierwszy transport liczący kilkaset osób. W drodze na zachodnie wybrzeże Stanów statek USS „Hermitage” zawinął m.in. do Wellington w Nowej Zelandii, gdzie Polacy wzbudzili sporą sensację społeczeństwa co zaowocowało później w sporej grupie polskich dzieci wysłanych do Nowej Zelandii. 24 czerwca 1943 roku statek przybył do Los Angeles i uchodźcy zostali rozlokowani w obozach w okolicy miasta po czym stopniowo zaczęto ich przewozić pociągami do Leon, gdzie pierwsza partia przybyła 1 lipca. W sumie w pierwszym transporcie przybyło 706 osób. Drugi transport odpłynął do Ameryki jesienią 1943 roku na pokładzie tego samego statku. Druga grupa liczyła 726 osób. W sumie przybyło 574 dzieci. Do kolejnych transportów nie doszło.

Tak wyglądała Santa Rosa kiedyś

Tak wyglądała Santa Rosa kiedyś

Wyjście „na miasto” zawsze zorganizowane 🙂

Administracja osiedla została podzielona na wyspecjalizowane wydziały, porządku pilnowała Straż Bezpieczeństwa, utworzono też później Sąd Obywatelski. Warunki mieszkaniowe były na początku trudne, prace remontowe nie były bowiem jeszcze zakończone, aczkolwiek postępowały i warunki stopniowo się poprawiały. Nie mogło zabraknąć oświaty – już 16 sierpnia 1943 rozpoczął się pierwszy rok szkolny w Publicznej Szkole Powszechnej w Santa Rosa. Utworzono również Kursy Gimnazjalne, Szkołę Zawodową i kursy dokształcające. Z czasem zaczęto wysyłać młodzież do szkoły w Leon z hiszpańskim językiem wykładowym, co miało młodym pomóc w przyszłości. Później przybyły do hacjendy siostry Felicjanki, które pracowały w sierocińcu i jako nauczycielki. Wraz z końcem wojny nadeszły ciężkie czasy. Po Stanach i Anglii, Meksyk jako pierwsze państwo Ameyki Łacińskiej wycofał swe poparcie dla Rządu Polskiego w Londynie. Polacy z Santa Rosy pochodzili z Kresów, powrót więc do kraju oznaczałby dla nich tak naprawdę wyjazd w nieznane. W 1946 pierwsze grupy sierot zaczęły być wywożone do Stanów, gdzie mogły liczyć na wsparcie Polonii Amerykańskiej. Około 150 osób zdecydowało się na wyjazd do Polski, reszta porozjeżdżała się po świecie. Ostateczna likwidacja obozu nastąpiła 16 maja 1947 roku, a resztę dzieci i nastolatków przewieziono do sierocińca w Tlalpan. Postanowiłem odwiedzić Santa Rosę w drodze z Guadalajary do Guanajuato. Z dworca autobusowego wziąłem taksówkę i kiedy kierowca czekał ja się przeszedłem po dawnej hacjendzie, robiąc zdjęcia i wzbudzając ciekawość wśród dzieci, które wołały „Hello”. Po obozie zostały dwie tablice pamiątkowe no i rozsiani po świecie Polacy z Santa Rosy oraz ich potomkowie. Historia Santa Rosy i innych obozów polskich rozsianych po całym świecie jest piękna i smutna zarazem, a naszym obowiązkiem jest pamiętanie o losach naszych rodaków. Podziękowania dla Joanny Matias za wskazówki i porady. Poniżej kilka zdjęć ze zbiorów autora (źródło zdjęć zamieszczonych powyżej: internet).

Widok współczesny

Widok współczesny

Dzieciaki miały frajdę :)

Dzieciaki miały frajdę 🙂

Główna aleja

Główna aleja

Widok na kościółek

Widok na kościółek

Tablica pamiątkowa z okazji 50-lecia założenia obozu

Tablica pamiątkowa z okazji 50-lecia założenia obozu

I z okazji 70-lecia

I z okazji 70-lecia

Bibliografia:

J. Wróbel, Uchodźcy polscy ze Związku Sowieckiego 1942-1950, Łódź 2003, ss. 311.

http://santarosa.com.pl/

Reklamy
Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , | 2 komentarze

Zobacz wpisy

2 thoughts on “Polacy z Santa Rosy

  1. Niesamowita historia. Niesamowity blog! Dzięki za niego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: