Afrykańskiej przygody ciąg dalszy

Przyznaję, że tytuł jest trochę na wyrost, bo przecież spędziłem tylko 10 dni w Maroku 🙂 Ale nic to, jedziemy dalej!

Po wyjeździe Włochów postanowiłem ponadrabiać zaległości i ruszyć na zwiedzanie. Zacząłem od Pałacu El-Bahia (nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza blask), wybudowanego w XIX wieku. Pałac miał przyćmić inne budowle swoich czasów i muszę przyznać, że te osiem kilometrów kwadratowych ogrodów i pokoi wychodzących na przepiękne dziedzińce zrobiło na mnie duże wrażenie, ale niech zdjęcia powiedzą prawdę.

Nie chcielibyście sobie odpocząć na takim zacienionym dziedzińcu?

Nie chcielibyście sobie odpocząć na takim zacienionym dziedzińcu?

I łuczek...

I łuczek…

Moja kolejna słabość - uwielbiam duże kominki, te w szkockich zamkach na razie nie mają sobie równych

Moja kolejna słabość – uwielbiam duże kominki, te w szkockich zamkach na razie nie mają sobie równych

Zbawienny cień...

Zbawienny cień…

I kolejny łuczek...

I kolejny łuczek…

Perfekcjonizm w każdym calu.

Perfekcjonizm w każdym calu.

Wierzcie mi, że zdjęć jest więcej, ale nie chcę Was zanudzić. Po pałacu udałem się na zwiedzanie Grobowców Saadytów. Nekropolia w zasadzie powstała w drugiej połowie XVI wieku za panowania Ahmada I Zwycięzcy i grób jego oraz jego rodziny można znaleźć w mauzoleum. Grobowce były zamurowane w XVII wieku i dopiero w 1917 roku Francuzi na nowo je odkryli po przelocie samolotem.

Oczywiście nie może zabraknąć pięknych ogrodów

Oczywiście nie może zabraknąć pięknych ogrodów

Wnętrze grobowca

Wnętrze grobowca

Na zewnątrz znajdują się groby żołnierzy i służby

Na zewnątrz znajdują się groby żołnierzy i służby

I jeszcze jedno zdjątko wnętrza

I jeszcze jedno zdjątko wnętrza

Postanowiłem zobaczyć jeszcze jedno miejsce przed upragnioną sjestą w hostelu, a był to Pałac El-Badi (Nieporównywalny). Pałac wybudowany przez tego samego sułtana, który wybudował Grobowce Saadytów w drugiej połowie XVI wieku z pieniędzy uzyskanych z okupu zapłaconego przez króla Portugalii po przegranej przez niego Bitwie Trzech Króli w 1578 roku. Pałac dużo stracił ze swojej świetności, bo był w części rozebrany a pozyskane surowce zostały użyte do skonstruowania innego pałacu. Ale i tak mierzący 135 na 110 metrów dziedziniec robi wrażenie, a w pałacu podobno było 360 pokoi. Jest tam też olbrzymi basen udekorowany włoskim marmurem, a także sieć tuneli z celami. Sułtan Ahmad al-Mansur wzorował się na Alhambrze w Granadzie.

Pałac jest restaurowany, ale daleko jeszcze do końca

Pałac jest restaurowany, ale daleko jeszcze do końca

Widok na miasto, w tle Kutubija

Widok na miasto, w tle Kutubija

I widok na dziedziniec

I widok na dziedziniec

Zwiedzających można było policzyć na palcach jednej ręki, ale że były to godziny wczesnopopołudniow, żar lał się z nieba niemiłosierny

Zwiedzających można było policzyć na palcach jednej ręki, ale że były to godziny wczesnopopołudniowe, żar lał się z nieba niemiłosierny

Jedna z odrestaurowanych części pałacu, gdzie m.in. można podziwiać kazalnicę z Kutubiji, wykonaną w XI wieku w Kordobie, w dzisiejszej Hiszpanii

Jedna z odrestaurowanych części pałacu, gdzie m.in. można podziwiać kazalnicę z Kutubiji, wykonaną w XI wieku w Kordobie, w dzisiejszej Hiszpanii

I na tym zakończyło się moje zwiedzanie Marrakeszu. Miasto warte odwiedzenia, bo jest przede wszystkim zupełnie inne niż miasta europejskie, ale równie pełne historii. Próbujcie też jedzenia, słodyczy i moich ulubionych oliwek. Kuchnia dużo mówi o danym narodzie.

Następnego dnia udałem się pociągiem do Rabatu (pociągi są niedrogie, o standardzie wyższym niż nasza cudowna kolej). Spędziłem tam tylko jeden dzień, ale pojechałem odwiedzić zapoznanych Włochów a nie zwiedzać. W Rabacie można znaleźć porządny pub, gdzie, pomijając małe piwko w Marrakeszu, po raz pierwszy można było bez przeszkód kupić alkohol. Rabat jest ładnym miastem, ale tu już widać było, że Maroko było kolonią francuską, bo centrum miało bardzo europejski wygląd.

Europejski deptaczek w stolicy Maroka

Europejski deptaczek w stolicy Maroka

Powiew znad oceanu sprawiał, że po Marrakeszu było mi chłodno, było tylko niecałe 30 stopni

Powiew znad oceanu sprawiał, że po Marrakeszu było mi chłodno, było tylko niecałe 30 stopni

Cmentarz, plaża, molo, woda - marokańskie klimaty. Po raz pierwszy zanurzyłem łapki w Atlantyku. Podejrzewam, że nie ostatni :)

Cmentarz, plaża, molo, woda – marokańskie klimaty. Po raz pierwszy zanurzyłem łapki w Atlantyku. Podejrzewam, że nie ostatni 🙂

Po skończonej podróży zrobię konkurs na najładniejszy zachód słońca na świecie. Tu mamy poważnego kandydata na zwycięzcę

Po skończonej podróży zrobię konkurs na najładniejszy zachód słońca na świecie. Tu mamy poważnego kandydata na zwycięzcę

Mam teorię, że władze Rabatu zakupiły używane świąteczne światełka w jednym z europejskich miast - może w tym duńskim, gdzie muzułmańska Rada Miasta zniosła święta :)

Mam teorię, że władze Rabatu zakupiły używane świąteczne światełka w jednym z europejskich miast – może w tym duńskim, gdzie muzułmańska Rada Miasta zniosła święta 🙂

Wałęsanie po mieście zakończyliśmy gotując razem makaron po włosku, po czym udaliśmy się do wyżej wspomnianego pubu na konsumpcję winka. Rabat jest zdecydowanie mniej chaotyczny niż Marrakesz, ale to „ucywilizowanie” czyni go trochę nudnym dla mnie.

Obawiam się, że Casablanka już mi się nie zmieści dzisiaj, ale tak jak mówiłem, wrażeń miałem tam mnóstwo. Udanych przygotowań do świąt!!!

Reklamy
Categories: Podróż | Tagi: , , , , , , , | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: