A teraz coś z zupełnie innej beczki…

Dzisiaj odejdę troszkę od suchego tonu, w jakim były napisane moje poprzednie posty i zajmę się głównym powodem założenia bloga – PODRÓŻĄ DOOKOŁA ŚWIATA. Sorki za te krzyki, ale jestem tak podekscytowany, że aż zacząłem odliczać dni… Moja droga Małżonka puka się w czoło, ale nic to, zostało 392 dni do ostatniego dnia w pracy!!!
Jak się zrodził pomysł podróży, opisałem już skrótowo w „O mnie…”, więc nie będę się powtarzał. Powiem tylko, że ogólny zamysł jest taki, żeby, gdziekolwiek nie będziemy, poszukać śladów naszych Rodaków. Oczywiście w większości przypadków będzie to łatwe zadanie, bo gdzie nas nie wywiało?!? Mam na myśli już kilku „osobników” i aż palce mnie świerzbią, żeby napisać o nich, ale chcę najpierw na własne oczy zobaczyć to, co stworzyli, cyknąć fotkę i wtedy zalać Was lawiną wiedzy.
Padło już pytanie, jakich to polskich śladów będę szukał na Wyspie Wielkanocnej i hmm… jestem pewien, że coś wyszperam. Nawet jeśli miałaby to być pusta butelka po winie „Zemsta Teściowej”, to ogłoszę triumfalnie: „Nasi tu byli!!!”

Profesjonalnie wykonana mapa podróży

Załączam moją nieudolną próbę przedstawienia planu podróży. Oczywiście, plan ten może ulec i zapewne ulegnie zmianom, o czym łatwo można się przekonać czytając którykolwiek z podróżniczych blogów. Zapewne w trasie usłyszymy o miejscach, które musimy zobaczyć. Pamiętam jak w hostelu w Madrycie każdego poranka jeden z „podróżników” otoczony był wianuszkiem słuchaczy, spijających każde słowo z jego ust. Czy był doświadczonym podróżnikiem czy tylko gawędziarzem nie wiem, bo ulice Madrytu wzywały… Ale faktem jest, że ludzie uwielbiają opowiadać o swoich podróżach i często są źródłem potrzebnych informacji.
Gdyby „mapa” jednak okazała się mało czytelna, pokrótce opiszę trasę.
Z rodzinnego Wrocławia wyruszymy na Ukrainę. Chcemy zobaczyć zachodnią Ukrainę i Krym, skąd polecimy do Uzbekistanu, na który chcemy poświęcić 3-4 tygodnie. Stamtąd szybki (bezproblemowy mamy nadzieję) przeskok nad Afganistanem do Delhi. Na Indie nie przeznaczymy zbyt dużo czasu z tego względu, że żadnego z nas nigdy tam nie ciągnęło. Zobaczymy Delhi, trzęsące się (shaking) minarety i święte miasto hinduistów i buddystów, Waranasi. Stamtąd udamy się do Nepalu, gdzie zrobimy jakiś mały trek z Himalajami w tle. Tybet niestety sobie tym razem odpuścimy, ze względu na obowiązek wykupienia drogiej „wycieczki” i braku pewności czy władze chińskie nie zamkną granicy. Po Nepalu czas na Chiny, w których chcemy zostać jakieś 4 tygodnie i sprecyzowanego planu jeszcze nie mamy. Chciałbym „wpaść” do Harbinu, na północny wschód od Pekinu, ponieważ miasto to zostało założone przez Polaków budujących kolej dla cara. Po Chinach czas przyjdzie na Pd.-Wsch. Azję, a więc Wietnam, Kambodża, Laos, Tajlandia. Myślę, że 3-4 tygodnie w każdym z tych krajów powinny wystarczyć.
Po drodze do Australii chcemy odwiedzić Malezję i Indonezję. Były też w planie Filipiny, ale to jeszcze wyjdzie w praniu… W Australii zwiedzimy tylko wschodnie wybrzeże; żeby zobaczyć cały kontynent, musielibyśmy zostać tam przez co najmniej 12 miesięcy… Z Australii żabim skokiem dostaniemy się do Nowej Zelandii, kraju hobbitów, znaczy się Maorysów 🙂
Ostatnim etapem podróży będzie Ameryka Południowa. Na liście życzeń znajduje się Chile z Wyspą Wielkanocną, Argentyna, Boliwia, Peru, Kolumbia i Panama z Meksykiem w Ameryce Środkowej. Oczywiście jesteśmy bardzo elastyczni jeśli chodzi o ostatni etap, zwłaszcza że nigdzie nie jest wymagana wiza.
Tak pokrótce wygląda Wielki Plan, jednocześnie, wraz z rozpoczęciem podróży blog stanie się blogiem historyczno-podróżniczym w pełnym tego słowa znaczeniu. A do tego czasu, będę dalej oszczędzać, czytać, planować i dokarmiać Was ciekawostkami historycznymi.

Advertisements
Categories: Podróż | Tagi: , | 2 komentarze

Zobacz wpisy

2 thoughts on “A teraz coś z zupełnie innej beczki…

  1. Mapka jest super profesjonalna… 😛 Najlepsze jest to, ze na pasku jest napisane ‚nieznana droga’.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: